Mt 28:19:

„Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu

w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.

 

 

Mt 28:19 próbuje się unieważnić na kilka różnych sposobów:

 

a) Tekst ten nie występuje w najwcześniejszych manuskryptach.

 

Tylko co to tak naprawdę oznacza? Że tekst ten nie znajduje się w najwcześniejszych manuskryptach? Nie istnieje „punkt odniesienia” za pomocą którego można ustawić na osi czasu wersety biblijne. To o nich powinno się mówić kiedy mogły powstać a kiedy nie. Nie natomiast w przypadku kawałka papieru/papirusu datowanego metodą węglą C14 który de facto ma wtórny związek z mottem jaki może ale i nie musi zawierać. Innymi słowy na "świeżej" kartce papieru z II wieku zapisano całość (bądź fragment) słów, które zna już od kilkudziesięciu lat kolejne, dla przykładu trzecie pokolenie ludzi.

 

Oto przykład:

Papirus *p10 zawiera tylko ten fragment: R 1,1-7 (saec. IV)

Papirus *p26 zawiera tylko ten fragment: R 1,1-16 (saec. ca. 600)

 

Wnioski:

 

1) Jeśli papirus *p10 jest wcześniejszy i kończy się na R 1,1-7 to wątek 8-16 musi być dopisany gdyż występuje na *p26 datowanym na okres późniejszy. Fakt czy absurd?

 

2) Jeśli papirus *p10 jest wcześniejszy i kończy się na R 1,1-7 to wątek 8-16 musiał zostać przemilczany gdyż jego istnienie potwierdza *p26 datowanym na okres późniejszy i może być kolejną kopią innego manuskryptu. Fakt czy absurd?

Zatem co to naprawdę oznacza, czego de facto dowodzi, gdy ktoś mówi że tekst nie występuje na wcześniejszym papirusie?

Dla mnie jest dowodem głupoty.

 

b) Tekst stoi w sprzeczności z „chrztem w imię Jezusa” opisanym kilkukrotnie w Dziejach Apostolskich.

 

Wnioski:

 

1a) Udzielano w czasach Jezusa i po Jego śmierci chrztu: „W imię...” Syna Bożego przyjmującego odmianę typową dla języka greckiego: Jezus, a nie aramejskiego: Jeszua, bo przecież tak brzmią teksty z Dziejów Apostolskich. Fakt czy absurd?

 

1b) Niewidomy od urodzenia Bartymeusz, wołający po imieniu do Syna Bożego: „Jezusie, Synu Dawida, zlituj się nade mną!” (Łk 18,35-43) znał co najmniej dwa języki i wołał do Syna Bożego: Jezusie (gr.) zamiast Jeszua (aram), choć imię Dawid wypowiedział w innym języku. W jakim celu służył ten zabieg językowy? Fakt czy Absurd?

Jeśli wśród drobnomieszczaństwa budującego zaledwie drewniane statki i domki w skale na miarę sensacji był poliglotyzm, to dziś praktykowanego chrztu w imię Jezusa nie było ani jednego w czasach apostolskich. Zatem większym problemem jest dla przeciwników formuły chrzcielnej z Mt 28:19 racjonalnie argumentować w obronie chrztu: „W Imię Jezusa (Chrystusa)” wspomnianego pięciokrotnie w Dziejach Apostolskich, niż próbować mechanicznie obalić tekst o udzielaniu chrztu: „W Imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego”.

Wszystkie imiona hebrajskie poddane zostały transliteracji w tekstach greckich z wyjątkiem Imienia Syna Bożego. Przecież Żydowski Jezus nie nazywał się Jezus.

 

2) W grece rzeczowniki odmienia się zawsze z rodzajnikami. Teksty z DzAp mówiące o chrzcie w „Imię Jezusa” zawierają w sobie deklinację dativus. Oznacza to, że rzeczownik „Imię” przyjmuje faktycznie odmianę dla przypadku jakim jest celownik. Komu? Czemu? Imieniu, a nie rzeczownika/biernika Kto/Kogo? Co? Imię. Chrztu w DzAp udzielano „W Imieniu” dosł. „Na polecenie Jeszua (nie Jezusa)”. Zatem dziś wypełniając polecenie z Mt 28:19 udzielamy chrztu na polecenie mistrza (w Jego imieniu) zgodnie z ostatnią wolą Jeszua na ziemi.

 

Oto przykład z Dziejów Apostolskich 10:48:

 

Jest: "I rozkazał ich ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa.

Zwrot "W Imię" jest błędem w tłumaczeniu z greki. Sugeruje użycie przypadków Nominativus lub Accusativus.

Powinno być: "I rozkazał ich ochrzcić na polecenie Jezusa Chrystusa"; dosłownie "W Imieniu"; bowiem termin grecki przyjmuje tutaj postać Dativus - tw onomati.

 

3) Problematyka z dziedziny gramatyki lubi płatać figle. Słowa: Idźcie i czyńcie uczniami wszystkie narody udzielając im chrztu: W imię...” można rozumieć dwojako. Polecenie do wykonania, lub regułkę do powtórzenia. Jeśli matka posyła córkę i mówi jej: Idź powiedz tatusiowi, że ma obiad na stole; spodziewamy się nie tego, że córka po odnalezieniu taty powie mu: Idź powiedz tatusiowi, że ma obiad na stole; lecz co prawidłowe: Tato chodź na obiad. Zatem mamy do czynienia z próbą udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy Mt 28:19 jest recytatorski czy wykonawczy. Jeśli recytatorski wówczas powtarzamy słowa tak jak sformułowane są one w Biblii. Jeśli natomiast mają tzw. rygor wykonalności poza tym że wykonaniem tych słów jest już sam fakt udzielenia chrztu, to Imienia Boga Ojca i Ducha nie wypowiemy. Natomiast Syna Bożego jak najbardziej tak. Zatem Mt 28:19 brzmi „w praktyce”: Idźcie, i czyńcie uczniami wszystkie narody, udzielając im chrztu W imię:

1. -

2. Jeszua

3. -

Amen. Co jest kolejnym dowodem na to, że Mt 28:19 nie stoi w sprzeczności z tzw "Chrztem w Imieniu Jeszua" a co warte uwagi nie w każdym z tekstów DzAp jest mowa o chrzcie w Imieniu Jezusa. Niektóre teksty są wybrakowane pod tym względem.  

Frapujące jest także spostrzeżenie wskazujące na to, że ową formułę w postaci "Chrztu w Imię Jeszua" prędzej można się doszukiwać właśnie w Mt 28:19, której wypełnianiem relacjonują nam DzAp.  

 

4) Największym problemem jest jednak próba konfrontowania "obu formuł chrzcielnych"; tej z Mt i tych z DzAp aby na drodze ludzkiego sądu jedną z nich obronić a drugą obalić. Póki co to Chrztu udziela Bóg przez Ducha Świętego. Jeśli ktoś pozwala sobie ocenić/osądzić czyj chrzest jest ważny, a czyj nie, to zgrzeszył przeciwko Duchowi Świętemu. Taki grzech, jak naucza Biblia, nie będzie wybaczony ani w tym, ani w przyszłym życiu.

 

Ostatnia korekta do tekstu: 11 marca 2014

Materiały zebrał i opracował Wojciech Jacyk, Namysłów